Nauczyciel staje do walki w nierównym pojedynku. Codziennie musi się mierzyć z influencerem, na którego sukces pracują czasami dziesiątki osób. I nic dziwnego, że przegrywa. Zawsze będzie przegrywał, chyba że przestanie z nim konkurować i zamiast być kimś kto mówi, „jak jest”, stanie się kimś, kto przewodzi w świecie bardziej skomplikowanym niż kiedykolwiek. Może wygrać jeszcze jednym: pokazywaniem zjawisk i zagadnień w wielu wymiarach, z wielu stron. Influencerowi szkoda na to czasu. Choć znacznie częściej – brak mu do tego po prostu kompetencji.