Dołącz do czytelników
Brak wyników

Edukacyjne inspiracje

15 grudnia 2021

NR 90 (Grudzień 2021)

Pomysły na szkolny wolontariat w czasie pandemii

0 92

Mamy potrzebę niesienia pomocy, szukamy sposobów na życie razem w rzeczywistości, która nas rozdziela. Po drugiej stronie tej relacji jest ten, kto na wsparcie czeka. Jak go udzielić, skoro nie można się spotkać? Jak realizować szlachetne idee wolontariatu w czasie pandemii?

Szkolne koła wolontariatu, w czasach przed pandemią działające bardzo prężnie, widoczne były głównie poza murami szkoły – młodzi ochotnicy odwiedzali szpitale, domy opieki społecznej, świetlice terapeutyczne, hospicja. Ośrodki te nierzadko zamykają jednak swoje drzwi dla uczniów w trosce o zdrowie podopiecznych i naszych wychowanków. Fala zachorowań na COVID-19
sprawia, że wolontariusze nie działają w formie, jaką wypracowali przez lata, a jaka przynosiła najlepsze efekty i największą satysfakcję. Świat się zmienił, ale potrzeby pozostały i to po obu stronach. Poza wieloma zmianami, które dotykają nas bardzo boleśnie, są też te pozytywne. Gotowość do niesienia pomocy wzrosła znacząco. Tak jak dziś możemy liczyć na bezinteresowną troskę sąsiadów, którzy przez lata mijali nas jedynie z uprzejmym „dzień dobry”, tak społeczności szkolne chętniej niż zwykle angażują się w akcje pomocowe, nawet jeśli dzieci nie mogą przekroczyć progu szkoły. Rodzice uczniów służą wiedzą, pracą własnych rąk, transportem. 

Uwaga, zbiórka!

Podczas wizyt szpitalnych na oddziale dziecięcym młodzi wolontariusze angażowali małych pacjentów do wspólnego działania – rysowali, tworzyli ozdoby świąteczne, wykonywali biżuterię z koralików, którą dziewczynki chętnie zakładały, a chłopcy z dumą wręczali mamom lub siostrom. 
Mimo że zdrowi uczniowie nie mają możliwości spędzenia czasu z przebywającymi w szpitalu dziećmi, nadal mogą one działać twórczo. Przesłanie nagrania z filmem instruktażowym lub połączenie online będzie dobrym rozwiązaniem. Wcześniej zbierzmy potrzebne materiały i dostarczmy do szpitala.
Zbierzmy – to słowo jest tu kluczowe. Z nim wiąże się ogłoszenie akcji polegającej na zbiórce nowych materiałów biurowych, plastycznych, pasmanteryjnych. Wyznaczmy dwa, trzy wieczory, w czasie których razem w naszymi wolontariuszami będziemy pełnić dyżur w szkole i odbierzemy dary przyniesione przez rodziców i uczniów: bloki rysunkowe, kolorowanki, wycinanki, kredki, flamastry, naklejki, nożyczki, tubki kleju. Aby ograniczyć bezpośredni kontakt młodzieży z ofiarodawcami, wystarczy wystawić przed wejściem do szkoły oznakowany pojemnik i regularnie go opróżniać. W ogłoszeniu przesłanym do rodziców z wykorzystaniem poczty elektronicznej, e-dziennika lub platformy do nauki zdalnej wyraźnie określmy, jakie artykuły gromadzimy, a potrzeby wcześniej ustalmy z opiekunem edukacyjnym dzieci przebywających w szpitalu. Wolontariusze odbiorą dary, posegregują, sprawdzą ich stan, zapakują. 
Większość naszych uczniów ma w domu książki, które już przeczytała, z wielu wyrosła i chętnie się nimi podzieli. Tak, to pomysł na kolejną akcję. Biblioteki szpitalne często nie mają bogatego księgozbioru, ale dzieci przebywają na oddziałach najczęściej na tyle krótko, że jest to ilość wystarczająca. Są jednak i takie miejsca, w których dzieci spędzają dłuższy czas i zapas lektur się kończy. Książki dziecięce i młodzieżowe sprawią radość podopiecznym hospicjum lub domów dziecka. Wolontariusze, podobnie jak przy wcześniej wymienionych zbiórkach, przejrzą przyniesione przez uczniów i rodziców książki, ocenią ich stan, zapakują. 
Zebrane przedmioty powinny przejść okres kwarantanny. Zorganizujmy porządny transport, bo doświadczenie mówi, że zebrane przybory nie zmieszczą się w małym kartoniku. 

POLECAMY

Wolontariusze listy piszą 

Domy pomocy społecznej i miejsca spokojnej starości zamieszkują osoby, dla których kontakt z młodzieżą zawsze był bardzo cenny. To naturalny rytm życia, że młodość spotyka się z dojrzałością. Młodość uczy się, czerpie z doświadczenia, korzysta z mądrości, a osoby starsze czują się potrzebne. Następuje wymiana energii i jej wzrost. Bo trzeba sobie szczerze powiedzieć, że kiedy organizujemy wizyty wolontariuszy w domach ludzi starszych, to młodzież służy pomocą, umila pensjonariuszom czas, czyta, rozmawia, wnosi radość i taki jest nasz główny cel, ale zależy nam też na „usłudze zwrotnej”. Nasza młodzież zyskuje, uczy się dystansu, pokory wobec losu, czerpie z doświadczenia starszego pokolenia. I tego im nie zrekompensujemy. Bezpośredni kontakt z osobami starszymi jest niezastąpiony. W oczekiwaniu na powrót do normalności możemy powrócić do niemal zapomnianych form kontaktu, które były popularne w czasach, kiedy na wiadomości od innych ludzi trzeba było poczekać. Tradycyjny list, odręcznie napisany na samodzielnie ozdobionym papierze na pewno wzruszy każdą starszą osobę. A w listach mogą się znaleźć słowa otuchy, podziękowanie, sygnał, że są potrzebni, może kilka zdań o sobie albo szkole, o tym, jak młodzi ludzie patrzą na świat, i o tym, jak świat widzi młodych ludzi. 
Listy i kartki pocztowe z życzeniami uszczęśliwią również chore dzieci przebywające w hospicjum lub ośrodku specjalistycznym, do których do czasu pandemii byliśmy zapraszani. 
Koperta, znaczek, skrzynka pocztowa… Wcześniej zadzwońmy i zapytajmy opiekunów, czy taka forma kontaktu będzie mile widziana, czy skierować list do grupy, czy może do konkretnych osób. 

Wiedza

...

Artykuł dostępny dla Prenumeratorów.

Kup dostęp

Przypisy