Przed szkołą staje współcześnie wiele wyzwań, zaczynając od przygotowania młodych ludzi do egzaminów, a skończywszy na daniu im pewnej bazy umiejętności, którą będą mogli wykorzystać w dorosłym życiu. Jednym z zadań, które ma pomóc w realizacji tych celów, stają się wyjścia i wycieczki szkolne. Służą one temu, że dzieci i młodzież miały szansę na łączenie wiedzy z praktyką, ale też powinny pomagać w integracji zespołu klasowego czy w kształtowaniu umiejętności społecznych i samodzielności. Okazuje się jednak, że z każdym kolejnym rokiem organizacja takich wyjść staje się coraz trudniejsza.
Wpływ na to ma fakt, że coraz więcej dzieci mierzy się z takimi trudnościami, jak zaburzenia integracji sensorycznej. Dlatego też dobrze jest się zastanowić nad tym, jak zaplanować wycieczki, żeby były one regenerujące, niezależnie od profilów sensorycznych prezentowanych przez uczniów.
Autor: Justyna Kapuścińska-Kozakiewicz
Wybuchy złości, napady gniewu, trudności z samoregulacją to problemy, z którymi współcześnie bardzo często mierzą się dzieci. Nauczyciele i rodzice nie zawsze wiedzą, z czym są one związane i jak można sobie z nimi radzić. Czasem interpretują je jako celowe łamanie zasad, brak wychowania
lub trudności emocjonalne związane z innymi zaburzeniami, np. z ADHD
lub ASD. Okazuje się jednak, że w wielu przypadkach zaburzenia zachowania i trudności z regulacją emocjonalną są związane z zaburzeniami
przetwarzania sensorycznego lub niedojrzałością układu nerwowego.
Kiedyś zajęcia z wychowania fizycznego cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem uczniów w każdym wieku. Dzieciaki czekały na ten moment, kiedy wbiegną na salę gimnastyczną i będą mogły pokopać piłkę, pograć w dwa ognie czy pobiegać. Oczywiście pojawiały się również trudniejsze zadania, które każdy wspomina z pewnym napięciem, jak skok przez skrzynię, przewroty czy zwisy. Jednak nie było sytuacji, w której dzieci celowo unikałyby tych zajęć. Jeśli ktoś nie ćwiczył na WF-ie, to musiał być naprawdę mocno kontuzjowany. Co więc zmieniło się przez te kilkadziesiąt lat?
Uczniowie określani mianem „rozkojarzonych”, „nieobecnych” i „wybuchowych” już od dłuższego czasu nie stanowią jedynie marginalnej grupy w społeczności szkolnej. Pedagodzy stoją przed nowym wyzwaniem – jak utrzymać skuteczność nauczania przy wszechobecnym przebodźcowaniu oraz neuroprzeciążeniu u dzieci i młodzieży.
Świetlica jest miejscem, w którym spotyka się wielu uczniów przejawiających różnorodne trudności. Zazwyczaj spędzają oni tam czas przed rozpoczęciem swoich zajęć lub tuż po nich. W obu sytuacjach mogą prezentować oni bardzo wysoki poziom pobudzenia układu nerwowego, bowiem albo są wypoczęci i spotkanie z rówieśnikami pozwala im na zabawy ruchowe, bieganie, skakanie czy głośne werbalizowanie swoich potrzeb, albo są zmęczeni i przebodźcowani tym, co działo się na zajęciach, więc potrzebują ruchu i dużej dawki aktywności, żeby się choć w niewielkim stopniu wyciszyć. Często też towarzyszą im w tym wszystkim trudne i intensywne emocje, a co za tym idzie – mają problem z samoregulacją.
Przestrzeń klasowa to miejsce, w którym uczniowie spędzają bardzo dużo czasu. W czasie czterdziestopięciominutowych zajęć, ale też często w czasie przerw nie opuszczają klas, zwłaszcza jeśli mówimy o dzieciach w klasach I–III. Wiedząc o tym, ale również mając na uwadze fakt, że coraz więcej uczniów mierzy się z różnego rodzaju trudnościami rozwojowymi, powinniśmy zastanowić się nad tym, w jaki sposób zaaranżować przestrzeń, żeby każde dziecko czuło się tam spokojnie i przyjemnie. Dlaczego jest to takie ważne?
Do gabinetu na diagnozę trafiła mama z dzieckiem z silnymi trudnościami z nadruchliwością oraz z zaburzeniami koncentracji uwagi. Dziecko było już diagnozowane pod kątem ADHD, jednak rodzice postanowili, że sprawdzą, jak wygląda sytuacja z integracją sensoryczną. Poniżej opis przypadku wraz z opisem podjętego działania terapeutycznego.
W szkołach jest coraz więcej dzieci, które mają różnego rodzaju trudności i zaburzenia. Priorytetem staje się więc zadbanie o realizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej na terenie placówki i udzielenie tym wszystkim dzieciom odpowiedniego wsparcia. Jest ono w szczególności związane z organizacją przestrzeni zgodnie z potrzebami i możliwościami uczniów z trudnościami.