Dołącz do czytelników
Brak wyników

Twarzą w twarz , Otwarty dostęp

12 stycznia 2021

NR 81 (Styczeń 2021)

Cyfrowa odpowiedzialność szkoły

36

O konieczności przestrzegania higieny cyfrowej, odpowiedzialnym korzystaniu z nowych technologii i zadaniach szkoły w tym zakresie rozmawiamy z Magdaleną Bigaj – działaczką społeczną, ekspertką komunikacji społecznej, wiceprezeską Fundacji Dbam o Mój Z@sięg.

Jak pani myśli, co odpowiedziałby przeciętny polski nastolatek, gdyby zapytano go o to, czego najbardziej by mu brakowało po zabraniu telefonu na kilka dni?
Kontaktu z innymi. I to odpowiedź, która najczęściej powtarza się w zasadzie we wszystkich naszych badaniach, a łącznie przez ostatnie lata wzięło w nich udział ponad 100 tys. nastolatków ze szkół w całym kraju. Internet, media społecznościowe, a także gry – to dzisiaj wirtualny trzepak dla młodego pokolenia, czyli miejsce spotkań z innymi. Oczywiście takie ujęcie spotkania może być nieco abstrakcyjne dla cyfrowych imigrantów, czyli nas, dorosłych, ale dla młodzieży jest to zupełnie naturalna forma kontaktu z innymi. Wystarczy dać przykład koncertu znanego rapera w wirtualnym świecie gry Fortnite, w którym w marcu wzięło udział w czasie rzeczywistym ponad 12 mln internautów, głównie nastolatków.
Nie zmienia to faktu, że młodym internet nie zastępuje relacji bezpośrednich, jak zresztą nikomu z nas. I doskonale to odczuli w czasie zdalnej edukacji. W badaniu poświęconym zdalnej edukacji, które zrealizowaliśmy z Polskim Towarzystwem Edukacji Medialnej i Fundacją Orange, na pytanie „Za czym najbardziej tęsknisz?” większość uczniów odpowiedziała: za bezpośrednim kontaktem, za ludźmi, za spotkaniami.

Kiedy w czasie lockdownu i edukacji zdalnej rozmawiałam z psychologami i pedagogami na temat kompetencji cyfrowych dzieci i młodzieży, słyszałam, że dorośli błędnie zakładają, że skoro uczeń potrafi obsługiwać media społecznościowe, to doskonale radzi sobie także w innych obszarach związanych z korzystaniem z internetu. Czy pani doświadczenia są podobne – jak radzą sobie nastolatkowie z obsługą nowych technologii?
Nie wiem, na podstawie jakich danych opierali swoje opinie cytowani eksperci. Badania naukowe oraz konsumenckie pokazują, że pokolenie wychowane już w czasie powszechnej dostępności smartfonów i internetu ma swego rodzaju wrodzoną intuicję w obsłudze urządzeń cyfrowych i stron czy aplikacji internetowych. Na całym świecie w ich budowaniu funkcjonują określone zasady, powtarzalne przez kolejnych architektów stron, urządzeń czy aplikacji. Przykładem może być ikonka „zapisz” czy „wyślij wiadomość”. Oczywiście młody człowiek znający doskonale media społecznościowe nie będzie znał na starcie aplikacji banku czy programu do tworzenia stron internetowych, ale muszę zmartwić tych sceptycznych dorosłych: z dużym prawdopodobieństwem zorientuje się w tym rozwiązaniu szybciej niż oni. Zresztą znowu powołam się tu zarówno na wspomniane wyżej badanie zdalnej edukacji czy nasze badanie „Młodzi Cyfrowi”, z którego jasno wynika, że to bardzo często młodzi objaśniają dorosłym świat internetu i pomagają z niego korzystać. I żeby było jasne, nie ma w tym niczego złego. Powinniśmy być na to otwarci, bo to jedyny sposób poznania świata cyfrowego naszych dzieci.

Nie da się uniknąć cyfrowego świata. Internet, aplikacje, smartfony otaczają nas każdego dnia i stają się częścią rzeczywistości. Duża część działań, chociażby urzędów, też przenosi się do świata online. Cyfrowe kompetencje są potrzebne, ale jak ich uczyć, żeby jednocześnie uświadamiać dzieciom i młodzieży zagrożenia związane z nadużywaniem nowoczesnych technologii?
Nie da się również uniknąć wielu chorób, dlatego na co dzień zachowujemy określone środki ostrożności, zwane higieną osobistą. Takim środkiem ochrony w świecie nowych technologii jest higiena cyfrowa. Opracowaliśmy w Fundacji Dbam o Mój Zasięg naukową definicję tego terminu, którą w skrócie sprowadzić można do stwierdzenia, że higiena cyfrowa to umiejętność kreatywnego i odpowiedzialnego korzystania z nowych technologii i zasobów internetu. Składa się na nią kilka prostych zasad, do których odsyłam na nasze fundacyjne strony. Te zasady powinny być wdrożone w domu i w szkole i – co bardzo ważne – 
obejmować nie tylko dzieci czy uczniów, ale także rodziców i nauczycieli. Jeśli ustalamy, że dwie godziny przed snem nie...

Artykuł dostępny dla Prenumeratorów.

Kup dostęp

Przypisy