Cyfrowe uzależnienia – zarówno te rzeczywiste, czyli takie, które zostały zdiagnozowane przez specjalistę posiadającego do tego uprawnienia i kompetencje, jak i również te możliwe lub nawet domniemane – są jednym z największych wyzwań dla społeczeństw w XXI wieku. Jean Twenge, profesor psychologii na Uniwersytecie Stanowym w San Diego, w swojej jak dotąd najważniejszej w karierze książce opisała nie tylko negatywne konsekwencje nadmiernego lub nieuporządkowanego korzystania z urządzeń ekranowych1, ale także w sposób niebudzący żadnych wątpliwości powiązała dwa społeczne fenomeny: wzrost liczby prób samobójczych i samobójstw wśród dzieci i nastolatków ze wzrostem popularności smartfonów.
Dział: W praktyce
Poniedziałek, 8:30, sekretariat placówki. Matka dziecka złożyła tydzień temu pisemny sprzeciw wobec publikowania wizerunku córki na stronie placówki. Dziś rano pojawił się ojciec z pismem – Dziecko mówi w domu, że czuje się wykluczone; ojciec domaga się, aby placówka publikowała wszystkie zdjęcia z życia klasy, włącznie z tymi, na których jest jego córka. „To moje prawo rodzicielskie” – podkreśla. – „Żona nie może mi dyktować, co mam robić”.
Bardzo często zastanawiałem się, w jaki sposób opowiadać o nowych technologiach najmłodszym. Jak wprowadzić sztuczną inteligencję w przedszkolu? Jak znaleźć sposób, który będzie jednocześnie edukacyjny i zabawny? Wbrew powszechnym obawom, nauka o sztucznej inteligencji nie musi być skomplikowana ani abstrakcyjna, nawet dla dzieci w wieku przedszkolnym.
Dlaczego niektóre dzieci „nie lubią” WF-u? – zaburzenia integracji sensorycznej a aktywność fizyczna
Kiedyś zajęcia z wychowania fizycznego cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem uczniów w każdym wieku. Dzieciaki czekały na ten moment, kiedy wbiegną na salę gimnastyczną i będą mogły pokopać piłkę, pograć w dwa ognie czy pobiegać. Oczywiście pojawiały się również trudniejsze zadania, które każdy wspomina z pewnym napięciem, jak skok przez skrzynię, przewroty czy zwisy. Jednak nie było sytuacji, w której dzieci celowo unikałyby tych zajęć. Jeśli ktoś nie ćwiczył na WF-ie, to musiał być naprawdę mocno kontuzjowany. Co więc zmieniło się przez te kilkadziesiąt lat?
Dobrostan od wielu lat znajduje się w centrum zainteresowania wielu dziedzin i dyscyplin naukowych – od psychologii i pedagogiki, przez socjologię i medycynę, aż po nauki o zarządzaniu. Współcześnie coraz częściej mówi się o nim nie tylko w kontekście jednostkowego poczucia szczęścia, lecz także jako o mierniku jakości życia zawodowego i społecznego.
Sztuczna inteligencja w edukacji to więcej niż tylko modne hasło – to technologia, która już teraz zmienia sposób nauczania i uczenia się. Przyjrzyjmy się bliżej temu, czym właściwie jest i dlaczego staje się tak istotna w szkolnych murach.
Sztuczna inteligencja w kontekście edukacyjnym to zdolność narzędzi cyfrowych do wykonywania zadań wymagających ludzkiej inteligencji.
Obejmuje ona szereg technologii umożliwiających maszynom myślenie, rozumienie, uczenie się i dostosowywanie do nowych sytuacji.
Zarządzanie zasobami ludzkimi stanowi integralną część pracy dyrektora placówki oświatowej. To dzięki dobrej organizacji placówka osiąga zaplanowane cele edukacyjne, opiekuńcze i wychowawcze. Nauczyciele, pracownicy obsługi, administracyjni odgrywają ważną rolę w złożonym mechanizmie, jakim jest placówka oświatowa. Aby cała maszyna mogła spełniać swoją funkcję i sprawnie działać, potrzebuje regularnego „przeglądu”, czyli motywowania i wspierania. Rolą dyrektora jest zadbanie, by tryby maszyny były zawsze „naoliwione”, sprawne i gotowe do pracy.
Uczniowie określani mianem „rozkojarzonych”, „nieobecnych” i „wybuchowych” już od dłuższego czasu nie stanowią jedynie marginalnej grupy w społeczności szkolnej. Pedagodzy stoją przed nowym wyzwaniem – jak utrzymać skuteczność nauczania przy wszechobecnym przebodźcowaniu oraz neuroprzeciążeniu u dzieci i młodzieży.
W drugiej części artykułu na temat „Szkoły opartej na relacjach” kontynuujemy dyskusję o transformacji kultury szkolnej, której celem jest przejście od modelu opartego na kontroli do kultury zaufania. Omawiamy główne aspekty budowania wspólnoty szkolnej, takie jak zaangażowanie uczniów w proces podejmowania decyzji oraz znaczenie rytuałów i celebracji w integrowaniu społeczności. Ponadto analizujemy rolę dyrektora w kształtowaniu szkoły przyszłości, bazującej na współpracy i zaufaniu, oraz przedstawiamy, jak technologia może wspierać te procesy, zachowując równocześnie balans z bezpośrednimi interakcjami.
Świetlica jest miejscem, w którym spotyka się wielu uczniów przejawiających różnorodne trudności. Zazwyczaj spędzają oni tam czas przed rozpoczęciem swoich zajęć lub tuż po nich. W obu sytuacjach mogą prezentować oni bardzo wysoki poziom pobudzenia układu nerwowego, bowiem albo są wypoczęci i spotkanie z rówieśnikami pozwala im na zabawy ruchowe, bieganie, skakanie czy głośne werbalizowanie swoich potrzeb, albo są zmęczeni i przebodźcowani tym, co działo się na zajęciach, więc potrzebują ruchu i dużej dawki aktywności, żeby się choć w niewielkim stopniu wyciszyć. Często też towarzyszą im w tym wszystkim trudne i intensywne emocje, a co za tym idzie – mają problem z samoregulacją.
Metody aktywizujące zwiększają skuteczność nauczania i sprawiają, że zajęcia stają się bardziej atrakcyjne dla ucznia. To właśnie dlatego w naszej pracy dydaktycznej coraz częściej sięgamy po techniki, w których aktywność uczniów przewyższa aktywność nauczyciela. Jako nauczyciele obserwujemy, że takie podejście nie tylko pogłębia zdobytą wiedzę, ale również zwiększa jej operatywność i trwałość. Co więcej, stosowanie metod aktywizujących ucznia doskonali umiejętności przydatne nie tylko podczas lekcji, ale również w codziennym życiu, jak wyciąganie wniosków czy myślenie analityczne i krytyczne.
Uczniowie określani mianem „rozkojarzonych”, „nieobecnych” i „wybuchowych” już od dłuższego czasu nie stanowią jedynie marginalnej grupy w społeczności szkolnej. Pedagodzy stoją przed nowym wyzwaniem – jak utrzymać skuteczność nauczania przy wszechobecnym przebodźcowaniu oraz neuroprzeciążeniu u dzieci i młodzieży.